Używamy plików cookies, aby poprawić Twoje doświadczenia na naszej stronie. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności.

Niezbędne - wymagane do prawidłowego działania strony (zawsze włączone)

Post użytkownika Milena

M
Milena 2 tygodnie temu
Gorący temat Biznes lokalny

Lokalna firma a walka z sieciówkami

Prowadzę mały punkt usługowy i widzę, że w tym roku walka o lokalnego klienta weszła na zupełnie inny poziom. Giganci mają budżety i algorytmy z wysokimi budżetami. Nas na to nie stać.

Co u Was realnie przyciąga ludzi do fizycznej lokalizacji? Czy stawiacie na unikalne doświadczenie na miejscu, czy może budujecie lojalność przez lokalne grupy na social mediach i wspólne inicjatywy z innymi małymi firmami?

U nas najlepiej działa „poczta pantoflowa” przeniesiona do sieci, ale ciekawi mnie, jakie macie patenty na to, żeby klient wybrał swój lokalny punkt a nie wielkie nazwy

Komentarze (4)

A
Alan 2 tygodnie temu
W małych miastach pozostaje wizytówka Google i poczta pantoflowa
B
K
Karol 2 tygodnie temu
Prawda jest taka, że bez wizytówki w Google i dobrych opinii od stałych klientów ciężko dziś przetrwać, nawet jak się ma najlepszy towar na osiedlu. Jak już masz to roześlij bo wszystkich i oni niech wysyłają dalej, wszyscy niech zostawiają 5 gwiazdek i krótko komentarz, wypozycjonuje cie to na pewno w Google
B
S
Sebastian 2 tygodnie temu
Moim zdaniem wygrywamy czasem reakcji. Sieciówka odpowiada botem, ja odbieram telefon i jestem u klienta w 15 minut + kontakt bezpośredni bez zbędnych procedur i odsyłania na e-mail
B
M
Milena 2 tygodnie temu
^ miasto 28 000 mieszkańców
B