Używamy plików cookies, aby poprawić Twoje doświadczenia na naszej stronie. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności.
Pół polskiego e-commercu działa teraz tak samo, gość zamawia najtańszą chińszczyznę, wrzuca na Allegro z marżą parę złotych i myśli, że jest rekinem biznesu. A potem wycina się z konkurencją o 50 groszy na sztuce, robi za darmowy magazyn dla Chińczyka i płacze na grupach, że po opłaceniu prowizji, reklam i zwrotów nic mu nie zostaje. Sami sobie kręcicie ten bicz. Przerzucacie tony taniego plastiku, pakujecie paczki po 12 godzin dziennie, a zarabiacie mniej niż na etacie.
Prawda jest taka, że zwykłe to już nie działa i działać nie będzie. Chińczyk sam sprzedaje już bez waszego narzutu. Jeśli nie masz własnej marki, lepszego towaru z Europy albo nie robisz czegoś inaczej niż reszta, to nie prowadzisz firmy. Po prostu robisz darmowy wolontariat dla serwisów aukcyjnych. Czas się obudzić i zacząć zarabiać na marży, a nie na przerzucaniu pudełek za grosze.