Używamy plików cookies, aby poprawić Twoje doświadczenia na naszej stronie. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności.
Prowadzę JDG, jestem na ryczałcie i mam już taki obrót, że zaczynam się poważnie zastanawiać nad przejściem na spółkę z o.o. Chcę pogadać z kimś, kto to przerabiał u siebie i policzył koszty.
Sytuacja u mnie wygląda tak: mam około 150 tysięcy przychodu miesięcznie ze sprzedaży elektroniki i akcesoriów. Na czysto zostaje mi z tego jakieś 30-40 tysięcy zysku. Do tego koszty prowadzenia biznesu stale rosną i na ryczałcie nie mam jak ich odliczyć, co zaczyna mnie mocno boleć.
Z jednej strony kusi mnie mniejsza odpowiedzialność majątkowa w spółce i możliwość wrzucania wydatków w koszty. Z drugiej strony przeraża mnie podwójne opodatkowanie, wypłacanie środków czy pełna księgowość, bo na JDG mam teraz względny spokój.
Przy takich liczbach opłaca się w to bawić, czy koszty obsługi spółki zjedzą to, co zyskam na podatkach? Dajcie znać, jaki próg zysku był u Was decydujący, żeby zamknąć JDG i przejść na spółkę